Tak to zawsze wychodzi z moimi pamietnikami - uzywam ich przez chwile, a potem zapominam :/
Tutaj tez pisze bardzo rzadko, ale co pisac?
Jestesmy w 23 tygodniu ciazy, miewamy sie dobrze, lekarz potwierdzil ze spodziewamy sie coreczki - damy jej na imie Julia (miala byc Annika ale maz uparl sie na Julie :))
Malutka wazy juz prawie pol kg :D
Ja czuje sie raz lepiej raz gorzej, wiadomo :) ale ogolnie nie narzekam, bo bardzo dobrze znosze ciaze, a ze czasem cos zaboli czy uwiera, no coz - tak to juz bywa ;)
A tu nasza coreczka :)
i jej mieszkanko
Pozytywny test ciazowy to dopiero poczatek ... najpierw radosc, euforia, pomieszana z panika i strachem, po czym spokoj i cierpliwe oczekiwanie - oczekiwanie na najpiekniejszy cud, jakim jest dziecko :)
wtorek, 8 listopada 2011
sobota, 8 października 2011
I po wszystkim !
Witam sie :):)
Juz po wszystkim - jestesmy przeprowadzeni i szczesliwi, choc wymeczeni i splukani doszczetnie!!
Nie mamy jeszcze kuchni, przywioza ja nam w piatek i zmontuja wszystko- obiecuje, ze bede codziennie gotowac obiadki mezowi :D Tak mi brakuje normalnej kuchni .... kilka dni myje juz naczynia w umywalce w lazience, dzisiaj kupilam mikrofalowke, wiec moglam sobie mleko chocby podgrzac... okrutny jest brak kuchni!!! Byle do piatku! Jak kuchnia przyjdzie, wypakujemy z mezusiem wszystko, poznikaja kartony i balagan i wtedy bedziemy zyc :D
A odnosnie ciazy - witajcie w 19 tygodniu :) w czwartek bylismy na wizycie u pana doktora i maluszek zdrow jak ryba, mierzy prawie 20 cm i wazy ok 191 gram :) Lekarz twierdzi ze jest dziewczynka :D
Maz byl w szoku, bo nastawil sie na synka, ale teraz cieszy sie ze bedzie mial dwie kobitki w domu :)
Ja czuje sie dobrze, mimo ze niewiele robilam podczas przeprowadzki, bo byla tu moja mama i robila praktycznie wszystko za mnie, to i tak jestem wymeczona. Tym calym balaganem, chaosem.
Smutno mi ze mami juz wyjechala, znowu musze byc kobieta - a przez te kilka dni moglam byc dziewczynka znowu .... ;)
Juz po wszystkim - jestesmy przeprowadzeni i szczesliwi, choc wymeczeni i splukani doszczetnie!!
Nie mamy jeszcze kuchni, przywioza ja nam w piatek i zmontuja wszystko- obiecuje, ze bede codziennie gotowac obiadki mezowi :D Tak mi brakuje normalnej kuchni .... kilka dni myje juz naczynia w umywalce w lazience, dzisiaj kupilam mikrofalowke, wiec moglam sobie mleko chocby podgrzac... okrutny jest brak kuchni!!! Byle do piatku! Jak kuchnia przyjdzie, wypakujemy z mezusiem wszystko, poznikaja kartony i balagan i wtedy bedziemy zyc :D
A odnosnie ciazy - witajcie w 19 tygodniu :) w czwartek bylismy na wizycie u pana doktora i maluszek zdrow jak ryba, mierzy prawie 20 cm i wazy ok 191 gram :) Lekarz twierdzi ze jest dziewczynka :D
Maz byl w szoku, bo nastawil sie na synka, ale teraz cieszy sie ze bedzie mial dwie kobitki w domu :)
Ja czuje sie dobrze, mimo ze niewiele robilam podczas przeprowadzki, bo byla tu moja mama i robila praktycznie wszystko za mnie, to i tak jestem wymeczona. Tym calym balaganem, chaosem.
Smutno mi ze mami juz wyjechala, znowu musze byc kobieta - a przez te kilka dni moglam byc dziewczynka znowu .... ;)
niedziela, 18 września 2011
16tygodniowy brzus :)
u nas w porzadku, ale jestem ciut przeziebiona i nie mam weny do pisania ...
za 13 dni zaczynamy przeprowadzke !!
Nie moge sie doczekac !!
sobota, 10 września 2011
Zaczelismy 15 tydzien :) relacja z badan :)
Tak, to juz 15 tydzien sie zaczal ... ale ten cza pedzi, prawda? :) Brzuszek nie rosnie, wiec nie fotografuje go juz jak najeta ;)
W czwartek mielismy badania genetyczne. Okazuje sie, ze nasze dzieciatko to straszny leniuch, malo sie ruszalo, mimo ze nie spalo, a poza tym jest tez uparte, chyba po mnie, bo nie chcialo dac zmierzyc noska :) We wtorek powinny byc juz wyniki testu PAPPa, wiec czekamy niecierpliwie.
Najedlismy sie z mezem strachu, przez to ze malenstwo tak malo sie ruszalo, ale pozniej dowiedzialam sie, ze wiekszosc dzieciaczkow malo sie rusza, zwlaszcza slabo widoczne sa te ruchy na zwyklym usg. Wiec troszke sie uspokoilam :)
Za niecale 2 tygodnie jade do Polski, do mojej rodzinki i ... w koncu obronic moj licencjat :) Poki co nie stresuje sie, ale zobaczymy jak to bedzie na dzien przed chociazby hehe :)
Nie moge sie doczekac, postanowilam tez ze pojde tam na usg, zeby sprawdzic czy wszystko oki (prawdopodobnie zdecyduje sie na 3d:)) i licze ze poznamy plec, gdyz podczas czwartkowej wizyty nie bylo mi w glowie nawet pytac lekarza czy cos widzi :)
W czwartek mielismy badania genetyczne. Okazuje sie, ze nasze dzieciatko to straszny leniuch, malo sie ruszalo, mimo ze nie spalo, a poza tym jest tez uparte, chyba po mnie, bo nie chcialo dac zmierzyc noska :) We wtorek powinny byc juz wyniki testu PAPPa, wiec czekamy niecierpliwie.
Najedlismy sie z mezem strachu, przez to ze malenstwo tak malo sie ruszalo, ale pozniej dowiedzialam sie, ze wiekszosc dzieciaczkow malo sie rusza, zwlaszcza slabo widoczne sa te ruchy na zwyklym usg. Wiec troszke sie uspokoilam :)
Za niecale 2 tygodnie jade do Polski, do mojej rodzinki i ... w koncu obronic moj licencjat :) Poki co nie stresuje sie, ale zobaczymy jak to bedzie na dzien przed chociazby hehe :)
Nie moge sie doczekac, postanowilam tez ze pojde tam na usg, zeby sprawdzic czy wszystko oki (prawdopodobnie zdecyduje sie na 3d:)) i licze ze poznamy plec, gdyz podczas czwartkowej wizyty nie bylo mi w glowie nawet pytac lekarza czy cos widzi :)
wtorek, 30 sierpnia 2011
WiTAMY W 13 TYGODNIU :):):)
jestesmy po wizycie u Pana Doktora i wszystko w jak najlepszym porzadku :D szczescia i radosci co nie miara :D maluszek ma sie dobrze, ma cale 5,29 cm dlugosci i urodzi sie 13 marca :):):):):):):)
W przyszly czwartek mamy badania genetyczne - usg i badanie krwi, po cichu licze ze poznam plec dziecka :):):)bardzo bym juz chciala wiedziec :)
przedstawiam Wam nasze malusie dzieciatko
i jego mieszkanko
brzuch stal sie taki sterczacy, fajny :):):)
W przyszly czwartek mamy badania genetyczne - usg i badanie krwi, po cichu licze ze poznam plec dziecka :):):)bardzo bym juz chciala wiedziec :)
przedstawiam Wam nasze malusie dzieciatko
i jego mieszkanko
brzuch stal sie taki sterczacy, fajny :):):)
piątek, 19 sierpnia 2011
Weny brak ..
Wiec informuje tylko, ze u nas wszystko super i czujemy sie dobrze :) wrzucam fotke :)
Koniec 11 tc. Strasznie mi brzusia wywalilo, nie mieszcze sie w zadne jeansy i musialam kupic juz ciazowe :) a na wadze od poczatku ciazy zaledwie 0,4 kg na plusie ...
Koniec 11 tc. Strasznie mi brzusia wywalilo, nie mieszcze sie w zadne jeansy i musialam kupic juz ciazowe :) a na wadze od poczatku ciazy zaledwie 0,4 kg na plusie ...
niedziela, 14 sierpnia 2011
Relacja z wesela i ... 11 tydzien ciazy :)
W sumie nie wesele a przyjecie weselne :):) Para Mloda wygladala pieknie, wzruszylam sie jak powiedzieli sobie ''Tak'' no i potem przy skladaniu zyczen :) po uroczystosci byl przepyszny obiad w restauracji - w ciazy stalam sie strasznym smakoszem i gdziekolwiek jestem zwracam uwage na jedzonko, ciagle mysle o jedzonku ;) a w tej restauracji bylo dla mnie wzsystko idealne - niebo w gebie, jak mawia moja babcia! :)
Pozniej przenieslismy sie do domu Panstwa Mlodych, tam czekala mila niespodzianka na nich od sasiadow - udekorowali klatke schodowa balonami i napisem ''Just Married'' i zostawili kartke z zyczeniami - slodko :):)
Impreza trwala do polnocy, ja jedyna naturalnie trzezwa, ale bardzo mi sie podobalo, oczywiscie dalej towarzyszylo mi pyszne jedzonko :D brzuch az bolal z przejedzenia, ale nie umialam sobie nic odmowic ;p
Teraz trzymam kciuki za moja Karolke, bo niedlugo okaze sie czy jest w ciazy !!!! Dalam Jej na szczescie bocianka z fluidkami -
Polozyla go pod poduszka :):)
Prezent dla Pary Mlodej byl taki przyprawil wszystkich o dobry humor :D
Pozniej przenieslismy sie do domu Panstwa Mlodych, tam czekala mila niespodzianka na nich od sasiadow - udekorowali klatke schodowa balonami i napisem ''Just Married'' i zostawili kartke z zyczeniami - slodko :):)
Impreza trwala do polnocy, ja jedyna naturalnie trzezwa, ale bardzo mi sie podobalo, oczywiscie dalej towarzyszylo mi pyszne jedzonko :D brzuch az bolal z przejedzenia, ale nie umialam sobie nic odmowic ;p
Teraz trzymam kciuki za moja Karolke, bo niedlugo okaze sie czy jest w ciazy !!!! Dalam Jej na szczescie bocianka z fluidkami -
Prezent dla Pary Mlodej byl taki przyprawil wszystkich o dobry humor :D
Ehemann to maz, a Ehefrau zona - jak widac role podzielone od samego porzadku hihi
A tak wygladala Para Mloda
Czekam na reszte zdjec to pokaze i siebie ;)
Wczoraj zaczelismy 11 tydzien ciazy- jeszcze tylko dwa tygodnie do wizyty u lekarza i badan :) zobacze naszego maluszka :D Po cichu licze, ze dowiem sie podczas badan prenatalnych co tam sie kryje - imiona juz mamy wybrane, bedzie Julia badz Beniaminek :) Czuje sie calkiem w porzadku, czasem zamdli, cos zaboli ale ogolem jest super :)
wtorek, 9 sierpnia 2011
10 tc i my :)
Poki co wszystko nadal w porzadku - pozegnalam juz chyba mdlosci (tfu tfu :)) za trzy tygodnie mamy badania prenatalne, znowu zaczynam sie stresowac, ale co tam - bedzie jak bedzie, mam nadzieje ze dziecko ma sie dobrze :)
W piatek idziemy na slub naszych przyjaciol - niestety okres wyprzedazy tutaj to nienajlepszy pomysl na zakupy - nie na koniec tych wyprzedazy .... jedyna sensowna sukienka jaka znalazlam ma czarny kolor ... wiec ide jako czarna mamba :D rozmawialam z panna mloda i nie ma nic przeciwko :) wrzuce pewnie jakies zdjecia po uroczystosci :)
A tutaj my w 10 tc.
W piatek idziemy na slub naszych przyjaciol - niestety okres wyprzedazy tutaj to nienajlepszy pomysl na zakupy - nie na koniec tych wyprzedazy .... jedyna sensowna sukienka jaka znalazlam ma czarny kolor ... wiec ide jako czarna mamba :D rozmawialam z panna mloda i nie ma nic przeciwko :) wrzuce pewnie jakies zdjecia po uroczystosci :)
A tutaj my w 10 tc.
nie umiem wciagnac juz brzuszka, a i w ubraniach nie daje sie ukryc :) jakos mi to nie przeszkadza jednak :)
Jeszcze tylko poltora miesiaca do przeprowadzki !!!!! jupi jupi !!! :D a w czwartek jade z tesciowa do mieszkania i bedziemy mierzyc kuchnie, bo wypadaloby juz ja zamowic ... caly ten stres powoduje ze odechciewa mi sie przeprowadzek, ale z drugiej strony musimy sie przeniesc, bo dziecko potrzebuje odpowiednich warunkow .... no i tam jest pelno zieleni, cisza spokoj, a tu mieszkamy w samym centrum, halas, chaos ....
Zmykam na sledzika ;)
niedziela, 31 lipca 2011
Nasz 9tygodniowy brzus ;)
Obawiam sie ze za kilka miesiecy bede wygladac jak mega wieloryb, ale co tam ! Niech junior rosnie ;)
Poza tym czujemy sie w porzadku :)
Poza tym czujemy sie w porzadku :)
piątek, 29 lipca 2011
Warto by znowu cos napisac :)
Mam niestety sklonnosc do zapominania o zalozonych przeze mnie blogach ;) mam nadzieje, ze o tym jednak nie zapomne, bo jest przeciez inny, wyjatkowy ... ;)
Jutro zaczynamy 9 tc :D czas jednak calkiem szybko leci, z czego sie ciesze !!
Musze Wam opisac jak to jest z moimi zachciankami :)
Mam je owszem, ale chyba nie jest tak tragicznie :)
w ok 6 tc strasznie chcialo mi sie zupy pomidorowej - sek w tym ze z mezem za zupami nie przepadamy, wiec ani zadnych warzyw na zupe, ani nic. Na dodatek Niemcy jak Niemcy- w niedziele sklepy pozamykane. Przejezdzilismy cale Leverkusen w poszukiwaniu zupy pomidorowej, na marne. Zamowilam wtedy u chinczyka chinski rosol z kury (naiwna, myslalam ze bedzie choc troche podobny do tego, ktory znam z domu :D) Rosol byl do rosolu wcale nie podobny, a w dodatku z pieczarkami i szparagami - bleee. Powyciagalam jednak wszystko i wymieszalam to z przecierem pomidorowym i tak zjadlam - zaspokoilo !
W tamten piatek natomiast naszlo mnie na chamburgera z BurgerKinga .... i tak chodzil za mna do wtorku - udusze ich za te reklamy w TV !!! Maz przywiozl, zjadlam i teraz moze to dla mnie nie istniec hehe :D
Wczoraj zachcialo mi sie rosolu ... i to tak, ze ciagle mialam slinotok, nie umialam myslec o niczym innym, jak tylko o tym rosole ..... no i dzisiaj zrobilam - pierwszy raz w zyciu sama ugotowalam rosol i nie byl on z paczki hehe :D gotowal sie chyba z 3 h - mama mowila ze im dluzej tym smaczniejszy :D no i wyszedl, wlasnie jestem po niemalej porcji - najsmaczniejsza jednak marchewka z rosolku ,mniam mniam !
Czasem chce mi sie czegos slodkiego, lub lodow, ale to w granicach normy - przed ciaza tez tak bylo :)
Od 2 tygodni nie pije kawy- odrzucilo mnie od niej :) ale to chyba dobrze :)
Jutro zaczynamy 9 tc :D czas jednak calkiem szybko leci, z czego sie ciesze !!
Musze Wam opisac jak to jest z moimi zachciankami :)
Mam je owszem, ale chyba nie jest tak tragicznie :)
w ok 6 tc strasznie chcialo mi sie zupy pomidorowej - sek w tym ze z mezem za zupami nie przepadamy, wiec ani zadnych warzyw na zupe, ani nic. Na dodatek Niemcy jak Niemcy- w niedziele sklepy pozamykane. Przejezdzilismy cale Leverkusen w poszukiwaniu zupy pomidorowej, na marne. Zamowilam wtedy u chinczyka chinski rosol z kury (naiwna, myslalam ze bedzie choc troche podobny do tego, ktory znam z domu :D) Rosol byl do rosolu wcale nie podobny, a w dodatku z pieczarkami i szparagami - bleee. Powyciagalam jednak wszystko i wymieszalam to z przecierem pomidorowym i tak zjadlam - zaspokoilo !
W tamten piatek natomiast naszlo mnie na chamburgera z BurgerKinga .... i tak chodzil za mna do wtorku - udusze ich za te reklamy w TV !!! Maz przywiozl, zjadlam i teraz moze to dla mnie nie istniec hehe :D
Wczoraj zachcialo mi sie rosolu ... i to tak, ze ciagle mialam slinotok, nie umialam myslec o niczym innym, jak tylko o tym rosole ..... no i dzisiaj zrobilam - pierwszy raz w zyciu sama ugotowalam rosol i nie byl on z paczki hehe :D gotowal sie chyba z 3 h - mama mowila ze im dluzej tym smaczniejszy :D no i wyszedl, wlasnie jestem po niemalej porcji - najsmaczniejsza jednak marchewka z rosolku ,mniam mniam !
Czasem chce mi sie czegos slodkiego, lub lodow, ale to w granicach normy - przed ciaza tez tak bylo :)
Od 2 tygodni nie pije kawy- odrzucilo mnie od niej :) ale to chyba dobrze :)
wtorek, 26 lipca 2011
Uff !
Juz po wizycie :) caly dzien sie stresowalam, mialam czarne mysli, do gabinetu weszlam blada jak sciana ....
Lekarz mnie zbadal i ... widzialam i slyszalam serduszko naszego dziecka!! Piekne uczucie .... wszystko z nami w porzadku, badania krwi tez wyszly oki, w koncu poznalam swoja grupe krwi :D
A oto nasz maly szkrab - aktualnie ma 0,94 cm :):):):) przepraszam za jakosc zdjecia ale w domu nie mam jeszcze skanera i cyknelam tylko fotke aparatem :)
nastepna wizyta dopiero 29.8, ale chyba wtedy juz bedziemy robic badania prenatalne :):) i juz nie moge sie doczekac :D
poniedziałek, 25 lipca 2011
A dni mijaja :)
Poki co z mdlosciami, ale i zachciankami :p
Od piatku okrutnie chce mi sie Whooper'a z BurgerKing .... malo mna nie nosi, ale nie moge sobie pozwolic na fast fooda.... co to to nie!
Mam wrazenie ze powoli uwypukla sie moj brzuszek tuz nad spojeniem lonowym :) w koncu macica ma teraz wielkosc jablka, podobno :):):):):)
Mojemu dzidziusiowi bije juz podobno serduszko, przekonam sie jutro podczas wizyty u lekarza - modle sie, aby bylo je widac i slychac, aby nasze dzieciatko rozwijalo sie pieknie ....
Z soboty na niedziele nocowal u nas 2 letni Julius ... bylo fajnie :) moj maz zakochany po uszy, stwierdzil, ze tak bardzo sie cieszy ze bedziemy miec dziecko, ze obudzily sie w nim mocne uczucia ojcowskie i nigdy nie sadzil, ze takie uczucia moga w facecie rzeczywiscie sie obudzic i z takim impetem ... :) ciesze sie bardzo, ale jednoczesnie martwie, co by bylo gdyby sie nie udalo .... :( ale trzeba myslec pozytywnie, nie moge sie zamartwiac, bo to dziala tez na malenstwo ....
Od poczatku pazdziernika zaczynamy przeprowadzke do nowego mieszkania, bede wtedy ok 18 tc, wiec niewiele bede mogla zrobic, ale przynajmniej bede kierowac kto co ma robic hihi :):)
Od piatku okrutnie chce mi sie Whooper'a z BurgerKing .... malo mna nie nosi, ale nie moge sobie pozwolic na fast fooda.... co to to nie!
Mam wrazenie ze powoli uwypukla sie moj brzuszek tuz nad spojeniem lonowym :) w koncu macica ma teraz wielkosc jablka, podobno :):):):):)
Mojemu dzidziusiowi bije juz podobno serduszko, przekonam sie jutro podczas wizyty u lekarza - modle sie, aby bylo je widac i slychac, aby nasze dzieciatko rozwijalo sie pieknie ....
Z soboty na niedziele nocowal u nas 2 letni Julius ... bylo fajnie :) moj maz zakochany po uszy, stwierdzil, ze tak bardzo sie cieszy ze bedziemy miec dziecko, ze obudzily sie w nim mocne uczucia ojcowskie i nigdy nie sadzil, ze takie uczucia moga w facecie rzeczywiscie sie obudzic i z takim impetem ... :) ciesze sie bardzo, ale jednoczesnie martwie, co by bylo gdyby sie nie udalo .... :( ale trzeba myslec pozytywnie, nie moge sie zamartwiac, bo to dziala tez na malenstwo ....
Od poczatku pazdziernika zaczynamy przeprowadzke do nowego mieszkania, bede wtedy ok 18 tc, wiec niewiele bede mogla zrobic, ale przynajmniej bede kierowac kto co ma robic hihi :):)
czwartek, 21 lipca 2011
niedziela, 17 lipca 2011
Zaczelismy 7 tc
Niesamowite ... juz pewnie bije naszemu malenstwu serduszko .... tak bardzo sie martwie czy wszystko z nim w porzadku ....
do wizyty 9 dni ....
Maz dzwonil juz do swojej rodziny, informowal o szczesliwej nowinie .... wszyscy sie tak cieszyli ..... a ja sie boje zeby nie zapeszyc.... ech.
do wizyty 9 dni ....
Maz dzwonil juz do swojej rodziny, informowal o szczesliwej nowinie .... wszyscy sie tak cieszyli ..... a ja sie boje zeby nie zapeszyc.... ech.
poniedziałek, 11 lipca 2011
Jestesmy w ciazy :):):):)
Po dwoch nieudanych cyklach, przyszla pora na ten szczesliwy :) 3.7, czyli w ubiegla niedziele ujrzelismy dwie piekne kreski na tescie ciazowym :):) radosci bylo co nie miara, lzy szczescia, szok, troche paniki ... ale przede wszystkim niesamowitego szczescia, ktore sprawialo ze oboje z mezem unosilismy sie ponad powierzchnia ziemi :):):)
Tego samego dnia powiadomilismy nasze mamy o tym, ze zostana prawdopodobnie w marcu 2012 babciami ... Moja plakala do sluchawki, plakalysmy razem jak male dzieci :) tesciowa obiecala modlic sie o nasze zdrowie i szczescie kazdego dnia ;) wszyscy gratulowali, cieszyli sie naprawde !!
Dzis bylismy z mezem na pierwszej wizycie u ginekologa - potwierdzil, ze spodziewamy sie dzieciatka- mezus usmiechniety od ucha do ucha powtarzal tylko ''Bede Tatusiem, bede Tatusiem!''
Nastepna wizyta 26.7 - musi juz byc widac i slychac male pikajace serduszko naszego kochanego malenstwa - juz nie umiemy sie doczekac !!
Jestesmy w 6 tygodniu ciazy - liczac od ostatniej miesiaczki :)
Tego samego dnia powiadomilismy nasze mamy o tym, ze zostana prawdopodobnie w marcu 2012 babciami ... Moja plakala do sluchawki, plakalysmy razem jak male dzieci :) tesciowa obiecala modlic sie o nasze zdrowie i szczescie kazdego dnia ;) wszyscy gratulowali, cieszyli sie naprawde !!
Dzis bylismy z mezem na pierwszej wizycie u ginekologa - potwierdzil, ze spodziewamy sie dzieciatka- mezus usmiechniety od ucha do ucha powtarzal tylko ''Bede Tatusiem, bede Tatusiem!''
Nastepna wizyta 26.7 - musi juz byc widac i slychac male pikajace serduszko naszego kochanego malenstwa - juz nie umiemy sie doczekac !!
Jestesmy w 6 tygodniu ciazy - liczac od ostatniej miesiaczki :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)