sobota, 8 października 2011

I po wszystkim !

Witam sie :):)

Juz po wszystkim - jestesmy przeprowadzeni i szczesliwi, choc wymeczeni i splukani doszczetnie!!

Nie mamy jeszcze kuchni, przywioza ja nam w piatek i zmontuja wszystko- obiecuje, ze bede codziennie gotowac obiadki mezowi :D Tak mi brakuje normalnej kuchni .... kilka dni myje juz naczynia w umywalce w lazience, dzisiaj kupilam mikrofalowke, wiec moglam sobie mleko chocby podgrzac... okrutny jest brak kuchni!!! Byle do piatku! Jak kuchnia przyjdzie, wypakujemy z mezusiem wszystko, poznikaja kartony i balagan i wtedy bedziemy zyc :D



A odnosnie ciazy - witajcie w 19 tygodniu :) w czwartek bylismy na wizycie u pana doktora i maluszek zdrow jak ryba, mierzy prawie 20 cm i wazy ok 191 gram  :) Lekarz twierdzi ze jest dziewczynka :D

Maz byl w szoku, bo nastawil sie na synka, ale teraz cieszy sie ze bedzie mial dwie kobitki w domu :)



Ja czuje sie dobrze, mimo ze niewiele robilam podczas przeprowadzki, bo byla tu moja mama i robila praktycznie wszystko za mnie, to i tak jestem wymeczona. Tym calym balaganem, chaosem.

Smutno mi ze mami juz wyjechala, znowu musze byc kobieta - a przez te kilka dni moglam byc dziewczynka znowu .... ;)