wtorek, 9 sierpnia 2011

10 tc i my :)

Poki co wszystko nadal w porzadku - pozegnalam juz chyba mdlosci (tfu tfu :)) za trzy tygodnie mamy badania prenatalne, znowu zaczynam sie stresowac, ale co tam - bedzie jak bedzie, mam nadzieje ze dziecko ma sie dobrze :)


W piatek idziemy na slub naszych przyjaciol - niestety okres wyprzedazy tutaj to nienajlepszy pomysl na zakupy - nie na koniec tych wyprzedazy .... jedyna sensowna sukienka jaka znalazlam ma czarny kolor ... wiec ide jako czarna mamba :D rozmawialam z panna mloda i nie ma nic przeciwko :) wrzuce pewnie jakies zdjecia po uroczystosci :)





A tutaj my w 10 tc.





nie umiem wciagnac juz brzuszka, a i w ubraniach nie daje sie ukryc :) jakos mi to nie przeszkadza jednak :) 









Jeszcze tylko poltora miesiaca do przeprowadzki !!!!! jupi jupi !!! :D a w czwartek jade z tesciowa do mieszkania i bedziemy mierzyc kuchnie, bo wypadaloby juz ja zamowic ... caly ten stres powoduje ze odechciewa mi sie przeprowadzek, ale z drugiej strony musimy sie przeniesc, bo dziecko potrzebuje odpowiednich warunkow .... no i tam jest pelno zieleni, cisza spokoj, a tu mieszkamy w samym centrum, halas, chaos .... 







Zmykam na sledzika ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz